Madagaskar w euforii "PRZEWIJANIA ZMARŁYCH"
Data publikacji: poniedziałek, 21-10-2024 | dodał: Piotr
Chłodne miesiące malgaskiej zimy (to europejskie lato) to tradycyjnie okres wypełniania jednej z najważniejszych tradycji Czerwonej Wyspy - czyli PRZEWIJANIA ZMARŁYCH.
Od razu pragnę zaznaczyć, iż cześć dla zmarłych nie jest jednakowo wyrażana na całym Madagaskarze który liczy 20 plemion. Plemienia, które w wybitny sposób praktykują przewijanie zmarłych, to królewskie plemię Merina i plemię Betsileo, których pochodzenie dopatruje się w Indonezji.
Regularnie co kilka lat (zwyczajnie 7) wielka rodzina zwołuje się i podejmuje decyzje o czasie, partycypacji materialnej i przebiegu tego ....radosnego wydarzenia!!! . Okiem "vazaha", czyli gościa spoza Madagaskaru tej tradycji nie da się łatwo zrozumieć… A ta tradycja jest sercem kultury Czerwonej Wyspy od zarania. Jako misjonarz też daję się ponieść tej euforii i mam już zaliczony radosny taniec przy grobowcu w rytm piszczałek malgaskich.
Poniższe przysłowie malgaskie - "Velona iray trano - maty iray fasana" - czyli "W życiu razem w jednym DOMU - po śmierci jedno we wspólnym grobowcu..." wyraża wybitnie "mentalność pozaziemską" Malgaszy, którzy w wydatkach na rzecz zmarlych Przodkow - RAZANA - wydają się być kompletnie irracjonalni i niepragmatyczni. Tak, to prawda, jesteś na Madagaskarze... Największym przekleństwem i bólem nie do zniesienia byłoby, gdyby członek klanu został ukarany i odmówiono mu pochówku we wspólnym grobowcu. Jest w tym jakaś magiczna więź tradycji, która scala cały KLAN. Malgasze rozpoznają się i szukają więzi i pokrewieństwa wypytując o miejsce PIERWSZEGO GROBOWCA klanu. Ciekawe, że nawet przynależność do religii katolickiej, chrześcijańskiej niewiele osłabia te wizje i "materialne, cielesne wręcz" przywiązanie do szczątków zmarłych Przodków.
Wpierw punktem honoru i chlubą Malgaszy jest wybudowanie okazałego GROBOWCA nawet gdyby łączyło się to z ogromnymi wydatkami przekraczającymi możliwości finansowe Rodziny i Klanu. Jest nie niewzruszone przekonanie, że w ten sposób zapewnia się przychylność Razana, a to ma wpływ niewątpliwy na codzienną pomyślność w każdej dziedzinie.
Z kolei regularnie co kilka lat "uśpieni" w grobach przodkowie niejako sami upominają się o dostarczenie im kolejny całunów bo im zimno… Takie oczekiwanie wyraża się we snach żyjących potomnych… Tak ta "mistyka grobu" ma niesamowity wpływ na "mistykę życia" codziennego...
Po raz kolejny już w innej części Madagaskaru i pośród innego plemienia miałem dziś okazję bezpośrednio uczestniczyć w rycie PRZEWIJANIA ZMARŁYCH. Obecnie na Północy Czerwonej Wyspy, w regionie Mandritsara zakladam nowa misję i na nowo wchodzę w relację z nowymi ludźmi, tj. pochodzącymi z plemienia Tsimhiety. To plemię też praktykuje przewijanie zmarłych. Na to wydarzenie otrzymałem specjalne zaproszenie już jako "swój" człowiek. To oznacza, że jestem obdarzony specjalnym zaufaniem… Razem z gościem z Polski, Panem Kazikiem Stępnik udaliśmy się do domu przyjęcia. Tu powitaliśmy oficjalnie najstarszych reprezentantów Klanu i ofiarowaliśmy kopertę z darem pieniężnym. Nie obyło się bez tradycyjnego przemówienia z obu stron, tzw. Kabary życząc, aby to Święto zjednoczyło Rodzinę i zapewniło błogosławieństwo i przychylność Przodków zwanych Razana. Owszem jako Kapłan wplotłem w moim kabary nowe już elementy wiary chrześcijańskiej...
Dzisiejsze Święto było wyjątkowe, bo dotyczyło przeniesienia "swiezego" (5 lat) zmarłego z grobu prowizorycznego do GROBOWCA rodzinnego oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów. Dzisiejsze wydarzenie skorygowało moją wiedzę o przewijaniu. Dzisiaj byłem "bliżej" bo kilkadziesiąt centymetrów od szczątków zmarłej... Wczesniej nie mialem tej okazji. Tu widzialem ze rzeczywiscie suche kości, suche szczątki zmarłej byly doslownie dotykane, czyszczone i zawijane w nowe całuny.... Mocne!!! Mojemu koledze malgaszów i podpowiedziałem tylko, aby po tej rytualnej ekshumacji bezpośredni uczestnicy przynajmniej umyli ręce w lokalnym bimbrze, ktory obowiązkowo obficie towarzyszy całej ceremonii. Jako napój sakralny pozwala niejako wejść w komunię z Razana, którym też udziela się napoju poprzez polanie ich grobowców.
Po dosłownym oczyszczeniu szczątków składa się je w nowej trumience i całe liczne zgromadzenie w radosnym uniesieniu udaje się do domu rodzinnego na tzw. czuwanie w rytm piszczałek, akordeonu i bębnów, tańców i pieśni. Cielesna mistyka komunii z Razana dochodzi do euforii… Rodzina jest w komplecie… żywi i zmarli są razem… Tę jedność podkreśla też wspólny posiłek z wcześniej ofiarowanego wołu. Symboliczna "triada kultury malgaskiej tj. Przodkowie-Grobowiec-Przewijanie" aktualizuje się i staje się ciałem….
Zdzisław Grad, SVD - misjonarz z Madagaskaru
Madagaskar - wrzesień 2024
Pozostałe aktualności
sobota 27.12.2025
środa 24.12.2025
poniedziałek 22.12.2025
poniedziałek 24.11.2025
poniedziałek 24.11.2025
poniedziałek 24.11.2025
sobota 22.11.2025
niedziela 04.08.2024
czwartek 16.02.2023
środa 24.12.2025
sobota 03.05.2025
wtorek 07.01.2025
wtorek 19.11.2024
niedziela 13.10.2024















































